<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Krzysztof Kieślowski - oficjalne forum serwisu Śladami Kieślowskiego... - Wszystkie działy]]></title>
		<link>http://forum.kieslowski.art.pl/</link>
		<description><![CDATA[Krzysztof Kieślowski - oficjalne forum serwisu Śladami Kieślowskiego... - http://forum.kieslowski.art.pl]]></description>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 01:28:09 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[TapaTalk oraz ForumRunner]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-39.html</link>
			<pubDate>Sun, 25 Mar 2012 21:41:20 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-39.html</guid>
			<description><![CDATA[Od dzisiaj forum dostępne jest również w usłudze TapaTalk oraz ForumRunner. Dla niewtajemniczonych dodam, że aplikacje umożliwiają wygodne przeglądanie forum na systemach mobilnych (Android, iPhone itp). Wystarczy pobrać aplikację TapaTalk lub ForumRunner na telefon, a następnie wyszukać forum w katalogu, aby cieszyć się możliwością pisania i przeglądania postów w każdym miejscu <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Od dzisiaj forum dostępne jest również w usłudze TapaTalk oraz ForumRunner. Dla niewtajemniczonych dodam, że aplikacje umożliwiają wygodne przeglądanie forum na systemach mobilnych (Android, iPhone itp). Wystarczy pobrać aplikację TapaTalk lub ForumRunner na telefon, a następnie wyszukać forum w katalogu, aby cieszyć się możliwością pisania i przeglądania postów w każdym miejscu <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Iplex.pl]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-38.html</link>
			<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 09:26:04 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-38.html</guid>
			<description><![CDATA[Może trochę nietypowo, ale chciałbym polecić nowy (jak dla mnie) polski serwis umożliwiający oglądanie filmów "On Demand" bez opłat i legalnie. Mowa o serwisie <a href="http://iplex.pl/" target="_blank">iplex.pl</a>. Strona umożliwia oglądanie filmów w zamian za oglądane reklam. Istnieje możliwość wykupienia abonamentu, dzięki któremu mamy dostęp do większej ilości nowszych filmów bez reklam. Jak dla mnie jest to "strzał w dziesiątkę" i bardzo dobry krok w kierunku walki z piractwem w internecie. Polecam, bo sam korzystam i jestem zadowolony.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Może trochę nietypowo, ale chciałbym polecić nowy (jak dla mnie) polski serwis umożliwiający oglądanie filmów "On Demand" bez opłat i legalnie. Mowa o serwisie <a href="http://iplex.pl/" target="_blank">iplex.pl</a>. Strona umożliwia oglądanie filmów w zamian za oglądane reklam. Istnieje możliwość wykupienia abonamentu, dzięki któremu mamy dostęp do większej ilości nowszych filmów bez reklam. Jak dla mnie jest to "strzał w dziesiątkę" i bardzo dobry krok w kierunku walki z piractwem w internecie. Polecam, bo sam korzystam i jestem zadowolony.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wczoraj obejrzałem...]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-37.html</link>
			<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 21:48:17 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-37.html</guid>
			<description><![CDATA[Z braku ciekawych dyskusji otwieram nowy temat o jakże intrygującym tytule <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" /> Wpisujcie co tam ostatnio oglądaliście.<br />
<br />
Ja zaczynam.<br />
<br />
"Przekładaniec" w reżyserii Andrzeja Wajdy, na podstawie scenariusza Stanisława Lema. To taka komedia z pogranicza s-f. Muszę przyznać, że miałem ubaw oglądając Bogumiła Kobielę flirtującego z adwokatem <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" /> Obsada to mocny atut tego filmu. Film w całości można obejrzeć na YT: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=2plYm6GyZFo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=2plYm6GyZFo</a> - będę polecał, a jak <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Z braku ciekawych dyskusji otwieram nowy temat o jakże intrygującym tytule <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" /> Wpisujcie co tam ostatnio oglądaliście.<br />
<br />
Ja zaczynam.<br />
<br />
"Przekładaniec" w reżyserii Andrzeja Wajdy, na podstawie scenariusza Stanisława Lema. To taka komedia z pogranicza s-f. Muszę przyznać, że miałem ubaw oglądając Bogumiła Kobielę flirtującego z adwokatem <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" /> Obsada to mocny atut tego filmu. Film w całości można obejrzeć na YT: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=2plYm6GyZFo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=2plYm6GyZFo</a> - będę polecał, a jak <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Krytyczne głosy o Kieślowskim]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-33.html</link>
			<pubDate>Wed, 20 Jul 2011 18:55:23 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-33.html</guid>
			<description><![CDATA[Kilka dni temu znalazłem w sieci <a href="http://www.niniwa2.cba.pl/kieslowski_czyli_nic.htm" target="_blank">artykuł Pana Łobodzińskiego</a>. W swoich wypocinach autor oskarża Krzysztofa Kieślowskiego, że tworzył filmy irytujące, których nikt nie rozumiał i nie chciał oglądać. Łobodziński irytuje się, że po obejrzeniu filmu nie uzyskał satysfakcjonującej odpowiedzi na najważniejsze pytania jego życia.<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Odrzucam "Podwójne życie Weroniki" (1991), bo mami mnie historią, z której kompletnie nic nie wynika. Kim mam być po obejrzeniu filmu, o co mam sam siebie zapytać? Czym mam się kierować albo czego unikać? Czy ma to jakikolwiek związek z moimi wyborami?</blockquote>
<br />
Artykuł jak i gazeta, w której się znalazł mówią same za siebie. Zapoznajcie się z nim i napiszcie co sądzicie. Ciekawy jestem Waszego zdania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kilka dni temu znalazłem w sieci <a href="http://www.niniwa2.cba.pl/kieslowski_czyli_nic.htm" target="_blank">artykuł Pana Łobodzińskiego</a>. W swoich wypocinach autor oskarża Krzysztofa Kieślowskiego, że tworzył filmy irytujące, których nikt nie rozumiał i nie chciał oglądać. Łobodziński irytuje się, że po obejrzeniu filmu nie uzyskał satysfakcjonującej odpowiedzi na najważniejsze pytania jego życia.<br />
<br />
<blockquote><cite>Cytat:</cite>Odrzucam "Podwójne życie Weroniki" (1991), bo mami mnie historią, z której kompletnie nic nie wynika. Kim mam być po obejrzeniu filmu, o co mam sam siebie zapytać? Czym mam się kierować albo czego unikać? Czy ma to jakikolwiek związek z moimi wyborami?</blockquote>
<br />
Artykuł jak i gazeta, w której się znalazł mówią same za siebie. Zapoznajcie się z nim i napiszcie co sądzicie. Ciekawy jestem Waszego zdania.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Paweł Wołdan "Granice kina Europy"]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-28.html</link>
			<pubDate>Sun, 19 Jun 2011 15:31:20 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-28.html</guid>
			<description><![CDATA[Film kręcony był podczas festiwalu Berlinale w '94 roku. Jego treść to głównie wywiady ze znanymi reżyserami: Wendersem, Machałkowem, a także Kieślowskim.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Film kręcony był podczas festiwalu Berlinale w '94 roku. Jego treść to głównie wywiady ze znanymi reżyserami: Wendersem, Machałkowem, a także Kieślowskim.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Konrad Szołajski "Dziennikarze '82"]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-27.html</link>
			<pubDate>Sun, 19 Jun 2011 15:26:48 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-27.html</guid>
			<description><![CDATA[Jak w temacie. Film po raz pierwszy pokazany był w TVP w '97 roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jak w temacie. Film po raz pierwszy pokazany był w TVP w '97 roku.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Międzynarodowe sympozjum "Kieślowski i jego uczniowie"]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-26.html</link>
			<pubDate>Thu, 26 May 2011 20:07:57 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-26.html</guid>
			<description><![CDATA[Przypominam wszystkim, że 8 czerwca (środa) odbędzie się międzynarodowe sympozjum "Kieślowski i jego uczniowie". Więcej informacji na temat imprezy można znaleźć <a href="http://kieslowski.art.pl/swiat-wedlug-krzysztofa-kieslowskiego-miedzynarodowe-sympozjum/" target="_blank">tutaj</a>.<br />
<br />
Program imprezy pełen jest atrakcji dla wielbicieli twórczości reżysera. Czy ktoś oprócz mnie wybiera się na sympozjum? <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Przypominam wszystkim, że 8 czerwca (środa) odbędzie się międzynarodowe sympozjum "Kieślowski i jego uczniowie". Więcej informacji na temat imprezy można znaleźć <a href="http://kieslowski.art.pl/swiat-wedlug-krzysztofa-kieslowskiego-miedzynarodowe-sympozjum/" target="_blank">tutaj</a>.<br />
<br />
Program imprezy pełen jest atrakcji dla wielbicieli twórczości reżysera. Czy ktoś oprócz mnie wybiera się na sympozjum? <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA["Przypadek"]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-24.html</link>
			<pubDate>Sun, 10 Apr 2011 06:15:09 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-24.html</guid>
			<description><![CDATA[Pierwszy film Krzysztofa Kieślowskiego jaki obejrzałem w całości to "Przypadek". Wcześniej oglądałem fragmenty niektórych dokumentów, ale te filmy nie zrobiły na mnie wtedy takiego wrażenia. Nie do końca jeszcze rozumiejąc  wszystkich elementów filmu, zauważyłem w nim pewną mądrość, która skłoniła mnie  do refleksji nad własnym życiem. Zacząłem analizować swoje życie i zastanawiać się jak ono by się potoczyło gdybym dokonał innych wyborów niż dokonałem.  Potem kolejne filmy wywoływały mój zachwyt i nie potrafiłem już oderwać oczu od twórczości Kieślowskiego. Zawsze zazdrościłem mojemu bratu i do dzisiaj zazdroszczę (chociaż bardzo się cieszę że przynajmniej on miał to szczęście) wzięcia udziału w ostatnim spotkaniu z Krzysztofem Kieślowskim, które miało miejsce w Poznaniu. Mój brat miał szczęście dostać ostatni bilet na to spotkanie...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Pierwszy film Krzysztofa Kieślowskiego jaki obejrzałem w całości to "Przypadek". Wcześniej oglądałem fragmenty niektórych dokumentów, ale te filmy nie zrobiły na mnie wtedy takiego wrażenia. Nie do końca jeszcze rozumiejąc  wszystkich elementów filmu, zauważyłem w nim pewną mądrość, która skłoniła mnie  do refleksji nad własnym życiem. Zacząłem analizować swoje życie i zastanawiać się jak ono by się potoczyło gdybym dokonał innych wyborów niż dokonałem.  Potem kolejne filmy wywoływały mój zachwyt i nie potrafiłem już oderwać oczu od twórczości Kieślowskiego. Zawsze zazdrościłem mojemu bratu i do dzisiaj zazdroszczę (chociaż bardzo się cieszę że przynajmniej on miał to szczęście) wzięcia udziału w ostatnim spotkaniu z Krzysztofem Kieślowskim, które miało miejsce w Poznaniu. Mój brat miał szczęście dostać ostatni bilet na to spotkanie...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mayday]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-19.html</link>
			<pubDate>Fri, 25 Mar 2011 21:30:02 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-19.html</guid>
			<description><![CDATA[Jedną ze sztuk teatralnych, jaką widziałam ostatnio był "Mayday" Ray'a Cooney'a. Myślę, że niewiele jest już takich osób, które choćby nie słyszały o tym przedstawieniu. Dla mnie osobiście jest to świetna komedia, rozweselająca w nawet najbardziej ponury dzień. Wartka akcja pełna śmiesznych pomyłek i zbiegów okoliczności doprowadza do łez, jednak nie będę tu streszczała fabuły, ponieważ zachęcam do osobistego zapoznania się z tym spektaklem.<br />
Chciałabym zwrócić uwagę na jeden aspekt - zaletą tej sztuki (i nie tylko tej) jest to, że mamy bardzo bliski kontakt z aktorami, dzięki czemu jeszcze bardziej przeżywamy i wczuwamy się w oglądaną akcję. Nie ma tu miejsca na komputerowe efekty specjalne czy dublowanie kolejnych, nieudanych scen. Wszystko jest bardziej wyraziste, zmusza do myślenia i sprawia, że jesteśmy bezpośrednimi uczestnikami tego magicznego świata.<br />
Czy warto jeszcze chodzić do teatru? Myślę, że moje zdanie jest oczywiste. Co do kina, nie jestem jego przeciwniczką, aczkolwiek przeglądając ostatnio repertuar (piszę tu o kinie komercyjnym), zastanawiałam się, co można obejrzeć? "Matki w mackach Marsjan" czy może kolejną "ambitną komedię" polską, "Wojna żeńsko - męska"? Nie, dziękuję. Już same tytuły...nie intrygują.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jedną ze sztuk teatralnych, jaką widziałam ostatnio był "Mayday" Ray'a Cooney'a. Myślę, że niewiele jest już takich osób, które choćby nie słyszały o tym przedstawieniu. Dla mnie osobiście jest to świetna komedia, rozweselająca w nawet najbardziej ponury dzień. Wartka akcja pełna śmiesznych pomyłek i zbiegów okoliczności doprowadza do łez, jednak nie będę tu streszczała fabuły, ponieważ zachęcam do osobistego zapoznania się z tym spektaklem.<br />
Chciałabym zwrócić uwagę na jeden aspekt - zaletą tej sztuki (i nie tylko tej) jest to, że mamy bardzo bliski kontakt z aktorami, dzięki czemu jeszcze bardziej przeżywamy i wczuwamy się w oglądaną akcję. Nie ma tu miejsca na komputerowe efekty specjalne czy dublowanie kolejnych, nieudanych scen. Wszystko jest bardziej wyraziste, zmusza do myślenia i sprawia, że jesteśmy bezpośrednimi uczestnikami tego magicznego świata.<br />
Czy warto jeszcze chodzić do teatru? Myślę, że moje zdanie jest oczywiste. Co do kina, nie jestem jego przeciwniczką, aczkolwiek przeglądając ostatnio repertuar (piszę tu o kinie komercyjnym), zastanawiałam się, co można obejrzeć? "Matki w mackach Marsjan" czy może kolejną "ambitną komedię" polską, "Wojna żeńsko - męska"? Nie, dziękuję. Już same tytuły...nie intrygują.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stefan Kisielewski]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-18.html</link>
			<pubDate>Mon, 07 Mar 2011 20:20:08 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-18.html</guid>
			<description><![CDATA[W dniu dzisiejszym mija XX rocznica śmierci Stefana Kisielewskiego, kompozytora, publicysty, polityka. Postać ta fascynuje mnie ze względu na poglądy oraz postawę życiową.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Twórczość publicystyczna Kisielewskiego nacechowana była duchem pragmatyzmu i liberalizmu, a jednocześnie - biorąc pod uwagę czasy w jakich przyszło mu żyć - była wybitnie niepokorna. Mariusz Urbanek stwierdził, iż był on "najchętniej czytanym, choć najmniej słuchanym dziennikarzem PRL-u. Komuniści nie chcieli go słuchać, bo mówił, że jest ich wrogiem. W wolnej Rzeczypospolitej nie słuchali go przyjaciele, bo mówił, że się z nimi kompletnie nie zgadza".</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"Stefan Kisielewski skomponował wiele utworów muzycznych, utrzymanych w stylu XX-wiecznego neoklasycyzmu, za które był wielokrotnie nagradzany w kraju i za granicą. Był również autorem szeregu powieści, książek o muzyce, a także setek felietonów i publikacji politycznych, między innymi w czasopiśmie "Res Publica Nowa"."</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W dniu dzisiejszym mija XX rocznica śmierci Stefana Kisielewskiego, kompozytora, publicysty, polityka. Postać ta fascynuje mnie ze względu na poglądy oraz postawę życiową.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Twórczość publicystyczna Kisielewskiego nacechowana była duchem pragmatyzmu i liberalizmu, a jednocześnie - biorąc pod uwagę czasy w jakich przyszło mu żyć - była wybitnie niepokorna. Mariusz Urbanek stwierdził, iż był on "najchętniej czytanym, choć najmniej słuchanym dziennikarzem PRL-u. Komuniści nie chcieli go słuchać, bo mówił, że jest ich wrogiem. W wolnej Rzeczypospolitej nie słuchali go przyjaciele, bo mówił, że się z nimi kompletnie nie zgadza".</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"Stefan Kisielewski skomponował wiele utworów muzycznych, utrzymanych w stylu XX-wiecznego neoklasycyzmu, za które był wielokrotnie nagradzany w kraju i za granicą. Był również autorem szeregu powieści, książek o muzyce, a także setek felietonów i publikacji politycznych, między innymi w czasopiśmie "Res Publica Nowa"."</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Niezapomniane duety]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-17.html</link>
			<pubDate>Sun, 06 Mar 2011 12:55:56 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-17.html</guid>
			<description><![CDATA[Jednym z duetów filmowych, który bardzo lubię oglądać na ekranie jest para Zdzisław Maklakiewicz i Jan Himilsbach. Para bardzo specyficznych aktorów ( o Himilsbachu trudno jednoznacznie powiedzieć, że grał, on po prostu był- ale za to jak). Wystąpili wspólnie w kilku filmach jako główni bohaterowie : "Rejs", "Wniebowzięci", "Jak to się robi". Przyjaciele  na ekranie i poza nim, którzy potrafili zdemaskować i ośmieszyć każdą wzniosłą, nadętą ideę, kabotyństwo. <br />
<br />
<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
<br />
Przez jednych uważani za margines, przez innych za ludzi wolnych, którzy nie robią sobie nic z konwenansów i opinii. Swoje życie mocno zakrapiali alkoholem co ostatecznie zaważyło na ich losach. Głównie kojarzeni z rolami komediowymi do których szczególnie Himilsbach miał predyspozycje fizyczne. Maklakiewicz natomiast stworzył wiele kreacji,  dramatycznych które zapadły widzom w pamięci, np. nauczyciel tańca w serialu "Polskie drogi".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jednym z duetów filmowych, który bardzo lubię oglądać na ekranie jest para Zdzisław Maklakiewicz i Jan Himilsbach. Para bardzo specyficznych aktorów ( o Himilsbachu trudno jednoznacznie powiedzieć, że grał, on po prostu był- ale za to jak). Wystąpili wspólnie w kilku filmach jako główni bohaterowie : "Rejs", "Wniebowzięci", "Jak to się robi". Przyjaciele  na ekranie i poza nim, którzy potrafili zdemaskować i ośmieszyć każdą wzniosłą, nadętą ideę, kabotyństwo. <br />
<br />
<br />
<!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><!-- start: postbit_attachments_attachment -->
<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=1" target="_blank">fot10.jpg</a> (Rozmiar: 43.07 KB / Pobrań: 6)
<!-- end: postbit_attachments_attachment --><br />
<br />
Przez jednych uważani za margines, przez innych za ludzi wolnych, którzy nie robią sobie nic z konwenansów i opinii. Swoje życie mocno zakrapiali alkoholem co ostatecznie zaważyło na ich losach. Głównie kojarzeni z rolami komediowymi do których szczególnie Himilsbach miał predyspozycje fizyczne. Maklakiewicz natomiast stworzył wiele kreacji,  dramatycznych które zapadły widzom w pamięci, np. nauczyciel tańca w serialu "Polskie drogi".]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Oscary 2011 Zwycięzcy]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-16.html</link>
			<pubDate>Mon, 28 Feb 2011 11:30:13 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-16.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Oscary  otrzymali: </span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film</span><br />
<br />
"Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza reżyseria</span><br />
<br />
Tom Hooper za "Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy aktor pierwszoplanowy</span><br />
<br />
Colin Firth za rolę króla Jerzego VI w „Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza aktorka pierwszoplanowa</span><br />
<br />
Natalie Portman za kreację baletnicy w filmie "Czarny łabędź”<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy aktor drugoplanowy</span><br />
<br />
Christian Bale za kreację w filmie "Fighter"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza aktorka drugoplanowa</span><br />
<br />
Melissa Leo za rolę w filmie "The Fighter"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsze efekty specjalne</span><br />
<br />
Paul Franklin, Chris Corbould, Andrew Lockley i Peter Bebb - "Incepcję"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy montaż</span><br />
<br />
Angus Wall i Kirk Baxter - "The Social Network"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza muzyka</span><br />
<br />
Trent Reznor i Atticus Ross za muzykę do filmu "The Social Network”<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy dźwięk</span><br />
<br />
Lora Hirschberg, Gary A. Rizzo i Ed Novick za dźwięk w filmie "Incepcja"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy montaż dźwięku</span><br />
<br />
Richard King - "Incepcja"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film dokumentalny</span><br />
<br />
Inside Job" w reżyserii Charlesa Fergusona<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film dokumentalny krótkometrażowy</span><br />
<br />
"Strangers No More"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film nieanglojęzyczny</span><br />
<br />
Duński film "In a better world" w reżyserii Susanne Bier<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy scenariusz oryginalny</span><br />
<br />
David Seidler za scenariusz "Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy scenariusz adaptowany</span><br />
<br />
Aaron Sorkin - "The Social Network<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsze zdjęcia</span><br />
<br />
Wally Pfister za zdjęcia do filmu "Incepcja"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza scenografia</span><br />
<br />
Robert Stromberg i Karen O'Hara za film "Alicja w Krainie Czarów"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsze kostiumy</span><br />
<br />
Colleen Atwood - "Alicja w Krainie Czarów"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza charakteryzacja</span><br />
<br />
Rick Baker, Dave Elsey - "The Wolfman"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza piosenka</span><br />
<br />
"We belong Together" - "Toy Story 3"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy pełnometrażowy film animowany</span><br />
<br />
"Toy Story 3" w reżyserii Lee Unkricha<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film animowany krótkometrażowy</span><br />
<br />
"The Lost Thing"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Nagroda specjalna</span><br />
<br />
Francis Ford Coppola<br />
<br />
Co sadzidzicie o werdykcie akademii? Zapraszam do dyskusji]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">Oscary  otrzymali: </span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film</span><br />
<br />
"Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza reżyseria</span><br />
<br />
Tom Hooper za "Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy aktor pierwszoplanowy</span><br />
<br />
Colin Firth za rolę króla Jerzego VI w „Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza aktorka pierwszoplanowa</span><br />
<br />
Natalie Portman za kreację baletnicy w filmie "Czarny łabędź”<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy aktor drugoplanowy</span><br />
<br />
Christian Bale za kreację w filmie "Fighter"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza aktorka drugoplanowa</span><br />
<br />
Melissa Leo za rolę w filmie "The Fighter"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsze efekty specjalne</span><br />
<br />
Paul Franklin, Chris Corbould, Andrew Lockley i Peter Bebb - "Incepcję"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy montaż</span><br />
<br />
Angus Wall i Kirk Baxter - "The Social Network"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza muzyka</span><br />
<br />
Trent Reznor i Atticus Ross za muzykę do filmu "The Social Network”<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy dźwięk</span><br />
<br />
Lora Hirschberg, Gary A. Rizzo i Ed Novick za dźwięk w filmie "Incepcja"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy montaż dźwięku</span><br />
<br />
Richard King - "Incepcja"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film dokumentalny</span><br />
<br />
Inside Job" w reżyserii Charlesa Fergusona<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film dokumentalny krótkometrażowy</span><br />
<br />
"Strangers No More"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film nieanglojęzyczny</span><br />
<br />
Duński film "In a better world" w reżyserii Susanne Bier<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy scenariusz oryginalny</span><br />
<br />
David Seidler za scenariusz "Jak zostać królem"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy scenariusz adaptowany</span><br />
<br />
Aaron Sorkin - "The Social Network<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsze zdjęcia</span><br />
<br />
Wally Pfister za zdjęcia do filmu "Incepcja"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza scenografia</span><br />
<br />
Robert Stromberg i Karen O'Hara za film "Alicja w Krainie Czarów"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsze kostiumy</span><br />
<br />
Colleen Atwood - "Alicja w Krainie Czarów"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza charakteryzacja</span><br />
<br />
Rick Baker, Dave Elsey - "The Wolfman"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepsza piosenka</span><br />
<br />
"We belong Together" - "Toy Story 3"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy pełnometrażowy film animowany</span><br />
<br />
"Toy Story 3" w reżyserii Lee Unkricha<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Najlepszy film animowany krótkometrażowy</span><br />
<br />
"The Lost Thing"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Nagroda specjalna</span><br />
<br />
Francis Ford Coppola<br />
<br />
Co sadzidzicie o werdykcie akademii? Zapraszam do dyskusji]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[artykuł o cudach]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-15.html</link>
			<pubDate>Sun, 06 Feb 2011 13:13:29 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-15.html</guid>
			<description><![CDATA[Witam serdecznie czytelników Forum,<br />
ponad 3 lata temu w Tygodniku Powszechnym ukazał sie reportaż p. red. Elżbiety Isakiewicz o cudach, którego duża część pt. "cud trudnego scenariusza" poświecona była historii mojego syna Krzysia Graczyka - jego choroby i ratowania mu życia. Za naszą podpowiedzią - autorka reportażu skojarzyła całą tę historię właśnie z klimatem filmów Kieślowskiego. Zainteresowanych odsyłam do lektury, oto link do artykułu:<br />
<a href="http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1546,1455902,3,556552,dzial.html" target="_blank">http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1546,14...dzial.html</a><br />
pozdrawiam serdecznie. KCz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam serdecznie czytelników Forum,<br />
ponad 3 lata temu w Tygodniku Powszechnym ukazał sie reportaż p. red. Elżbiety Isakiewicz o cudach, którego duża część pt. "cud trudnego scenariusza" poświecona była historii mojego syna Krzysia Graczyka - jego choroby i ratowania mu życia. Za naszą podpowiedzią - autorka reportażu skojarzyła całą tę historię właśnie z klimatem filmów Kieślowskiego. Zainteresowanych odsyłam do lektury, oto link do artykułu:<br />
<a href="http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1546,1455902,3,556552,dzial.html" target="_blank">http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1546,14...dzial.html</a><br />
pozdrawiam serdecznie. KCz]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA["Szmira" Bukowskiego]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-14.html</link>
			<pubDate>Thu, 03 Feb 2011 20:04:25 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-14.html</guid>
			<description><![CDATA[Książka dedykowana złemu pisarstwu stanowi błyskotliwy, dowcipny i niezwykle kunsztowny pastisz stylów i konwencji występujących w brukowej prasie... To ostatnia powieść Bukowskiego, który już w tym czasie dawno zajmował miejsce na literackim parnasie.<br />
Powieść ta opowiada o przygodach detektywa Nicka Belane, który pomaga pani Śmierć, Alowi Ed Upkowi, Burtonowi i Halowi Groversowi. Próbuje znaleźć Celine'a, Czerwonego wróbla, nakryć czyjąś żonę na zdradzie... Napotyka przy tym na różne problemy, z którymi próbuje sobie poradzić. Opowiada o tym w zabawny sposób, który sprawia, że książkę czyta się z zainteresowaniem. Dobra pozycja na chłodny, mroźny zimowy wieczór .]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Książka dedykowana złemu pisarstwu stanowi błyskotliwy, dowcipny i niezwykle kunsztowny pastisz stylów i konwencji występujących w brukowej prasie... To ostatnia powieść Bukowskiego, który już w tym czasie dawno zajmował miejsce na literackim parnasie.<br />
Powieść ta opowiada o przygodach detektywa Nicka Belane, który pomaga pani Śmierć, Alowi Ed Upkowi, Burtonowi i Halowi Groversowi. Próbuje znaleźć Celine'a, Czerwonego wróbla, nakryć czyjąś żonę na zdradzie... Napotyka przy tym na różne problemy, z którymi próbuje sobie poradzić. Opowiada o tym w zabawny sposób, który sprawia, że książkę czyta się z zainteresowaniem. Dobra pozycja na chłodny, mroźny zimowy wieczór .]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jest ich wielu...]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-13.html</link>
			<pubDate>Wed, 02 Feb 2011 22:47:02 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-13.html</guid>
			<description><![CDATA[W historii literatury było i jest wielu znakomitych pisarzy... Tacy, którzy spoglądali w przyszłość rysując ją nam w różnych barwach, nie zawsze kolorowych: Huxley, Orwell, Wilson.<br />
W literaturze pięknej mamy Tołstoja, którego bardzo cenię za znakomite opisy postać, za wierne oddanie ducha Rosji tamtych czasów. Jest jeszcze Borys Pasternak, Czechow, Dostojewski, czy nawet Sołżenicyn .<br />
W literaturze popularnej mamy Stephena Kinga, który stał się najbogatszym pisarzem na naszym globie, a mimo to, woli zacisze domowe, aniżeli zgiełk kamer i błyskających fleszów reporterów.<br />
Właściwie to ciągle szukam "swojego" pisarza. To jest jak podróż, w której kolejne książki są znakami dzięki, którym zmierzam do "celu".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W historii literatury było i jest wielu znakomitych pisarzy... Tacy, którzy spoglądali w przyszłość rysując ją nam w różnych barwach, nie zawsze kolorowych: Huxley, Orwell, Wilson.<br />
W literaturze pięknej mamy Tołstoja, którego bardzo cenię za znakomite opisy postać, za wierne oddanie ducha Rosji tamtych czasów. Jest jeszcze Borys Pasternak, Czechow, Dostojewski, czy nawet Sołżenicyn .<br />
W literaturze popularnej mamy Stephena Kinga, który stał się najbogatszym pisarzem na naszym globie, a mimo to, woli zacisze domowe, aniżeli zgiełk kamer i błyskających fleszów reporterów.<br />
Właściwie to ciągle szukam "swojego" pisarza. To jest jak podróż, w której kolejne książki są znakami dzięki, którym zmierzam do "celu".]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Operatorzy "Dekalogu"]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-12.html</link>
			<pubDate>Sat, 29 Jan 2011 07:09:38 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-12.html</guid>
			<description><![CDATA[Ktoś powiedział kiedyś żartobliwie, że aktorzy dzielą się na tych którzy grali w "Dekalogu" Kieślowskiego i na tych którzy w nim nie zagrali. Podobnego stwierdzenia można użyć w stosunku do operatorów. W całym "Dekalogu" (razem z wersjami kinowymi "Krótkiego ...o miłości" oraz "Krótkiego o ... o zabijaniu") naliczyłem  dziesięciu różnych operatorów. Wśród nich między innymi  Sławomir Idziak, Witold Adamek, Edward Kłosiński, Piotr Sobociński, Krzysztof Pakulski. Wielu z nich dzięki temu cyklowi udało się potem zrobić karierę zagranicą. Chociaż przy filmach pracowało tyle różnych osobowości, każdy o innej wrażliwości, podejściu do tematu, to wielkich różnic w warstwie wizualnej poszczególnych odcinków nie ma. Edward Kłosiński wspominał, iż była to również zasługa samego reżysera który dokładnie wiedział jaki efekt chce uzyskać na ekranie. Pozostawiał swobodę operatorom, ale doskonale wiedział i rozumiał co pisze i o czym robi film. Każdy z nich miał pewne pomysły na to jak przedstawić rzeczywistość w poszczególnych częściach. Edward Kłosiński zwracał uwagę na szczegóły, detale (np. świetna scena gdy pszczoła próbuje wyjść ze szklanki z herbatą "Dekalog II"), Sławomir Idziak zastosował różnego rodzaju filtry, które nadawały zdjęciom odpowiedniej     barwy ( "Dekalog V"). <br />
Taki efekt uzyskano również dzięki relacji w pracy operatora i reżysera w Polsce, o czym wielokrotnie powtarzali operatorzy. Na Zachodzie operator jest traktowany jako rzemieślnik, który ma wykonać polecenia reżysera i producentów. Natomiast  w Polsce operator bierze czynny udział w tworzenie filmu często już na etapie pisania scenariusza. Takie nawyki zostają zaszczepione już w szkole filmowej i potem są praktykowane. <br />
Osobiście najbardziej lubię oglądać pierwszą i piątą część "Dekalogu" również za ich stronę wizualną.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ktoś powiedział kiedyś żartobliwie, że aktorzy dzielą się na tych którzy grali w "Dekalogu" Kieślowskiego i na tych którzy w nim nie zagrali. Podobnego stwierdzenia można użyć w stosunku do operatorów. W całym "Dekalogu" (razem z wersjami kinowymi "Krótkiego ...o miłości" oraz "Krótkiego o ... o zabijaniu") naliczyłem  dziesięciu różnych operatorów. Wśród nich między innymi  Sławomir Idziak, Witold Adamek, Edward Kłosiński, Piotr Sobociński, Krzysztof Pakulski. Wielu z nich dzięki temu cyklowi udało się potem zrobić karierę zagranicą. Chociaż przy filmach pracowało tyle różnych osobowości, każdy o innej wrażliwości, podejściu do tematu, to wielkich różnic w warstwie wizualnej poszczególnych odcinków nie ma. Edward Kłosiński wspominał, iż była to również zasługa samego reżysera który dokładnie wiedział jaki efekt chce uzyskać na ekranie. Pozostawiał swobodę operatorom, ale doskonale wiedział i rozumiał co pisze i o czym robi film. Każdy z nich miał pewne pomysły na to jak przedstawić rzeczywistość w poszczególnych częściach. Edward Kłosiński zwracał uwagę na szczegóły, detale (np. świetna scena gdy pszczoła próbuje wyjść ze szklanki z herbatą "Dekalog II"), Sławomir Idziak zastosował różnego rodzaju filtry, które nadawały zdjęciom odpowiedniej     barwy ( "Dekalog V"). <br />
Taki efekt uzyskano również dzięki relacji w pracy operatora i reżysera w Polsce, o czym wielokrotnie powtarzali operatorzy. Na Zachodzie operator jest traktowany jako rzemieślnik, który ma wykonać polecenia reżysera i producentów. Natomiast  w Polsce operator bierze czynny udział w tworzenie filmu często już na etapie pisania scenariusza. Takie nawyki zostają zaszczepione już w szkole filmowej i potem są praktykowane. <br />
Osobiście najbardziej lubię oglądać pierwszą i piątą część "Dekalogu" również za ich stronę wizualną.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wyścig po Oskary]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-11.html</link>
			<pubDate>Thu, 27 Jan 2011 18:09:50 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-11.html</guid>
			<description><![CDATA[Nie jestem wielkim zwolennikiem wręczania Oskarów i całego zamieszania z tym związanego, ale warto przy tej okazji przyjrzeć się niektórym filmom. Wśród głównych faworytów jest film Darrena Aronofskyego pt. "Czarny łabędź" z Natalie Portman w roli głównej. Podobają mi się wcześniejsze filmy Aronofskyego    (szczególnie "Requiem dla snu" i "Zapaśnik") dlatego każdy następny film daje mi do myślenia co tym razem reżyser pokaże nowego. Ten film zainteresował mnie ponieważ reżyser sięgnął do jednego z tekstów Fiodora Dostojewskiego ( Sobowtór), żeby na jego podstawie stworzyć  historię o baletnicy, która angażując się coraz bardziej w przygotowania do swojego występu popada w obłęd. Znając filmy tego reżysera będzie na pewno mrocznie, dramatycznie. Film od tygodnia jest już w naszych kinach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie jestem wielkim zwolennikiem wręczania Oskarów i całego zamieszania z tym związanego, ale warto przy tej okazji przyjrzeć się niektórym filmom. Wśród głównych faworytów jest film Darrena Aronofskyego pt. "Czarny łabędź" z Natalie Portman w roli głównej. Podobają mi się wcześniejsze filmy Aronofskyego    (szczególnie "Requiem dla snu" i "Zapaśnik") dlatego każdy następny film daje mi do myślenia co tym razem reżyser pokaże nowego. Ten film zainteresował mnie ponieważ reżyser sięgnął do jednego z tekstów Fiodora Dostojewskiego ( Sobowtór), żeby na jego podstawie stworzyć  historię o baletnicy, która angażując się coraz bardziej w przygotowania do swojego występu popada w obłęd. Znając filmy tego reżysera będzie na pewno mrocznie, dramatycznie. Film od tygodnia jest już w naszych kinach.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zbigniew Preisner]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-10.html</link>
			<pubDate>Fri, 21 Jan 2011 22:29:48 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-10.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;">"(...) Najpiękniejszą muzyką jest cisza, ale aby ta cisza zagrała to trzeba zagrać coś przed tą ciszą i po tej ciszy, a wtedy tak naprawdę tą prawdziwą muzyką jest ta cisza. Ja mam wrażenie, że cały czas piszę muzykę ciszy."</span><br />
<br />
Kim byłby Kieślowski bez Preisnera?<br />
<br />
Czasami zadaję sobie to pytanie kiedy oglądam "Czerwonego". <span style="font-style: italic;">"Jeden malował obrazy, a drugi tłumaczył je dźwiękiem..."</span>. Jednak Zbigniew Preisner to dla mnie ktoś więcej niż tylko kompozytor, to przede wszystkim wrażliwy humanista.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Artysta to jest ten człowiek, który próbuje po sobie pozostawić cień, cień swojego istnienia. Nawet jeżeli ten cień może być niezrozumiały dla jego współczesnego pokolenia... bo inaczej będziemy epigonami, a epigonizm nie pozostawia wspomnień. Ja chcę zostawić wyraźny cień, nawet gdyby miał być niezrozumiały."</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Zawsze wierzę w rzecz jedną, w prawdę. Jeżeli ona nawet jest okrutna, jeżeli ona nawet nie jest wesoła, jeżeli ona nie jest optymistyczna, zawsze trzeba mówić prawdę. (...) Jak się ma coś do powiedzenia, jak się mówi prawdę to zawsze człowiek znajduje swojego słuchacza, swojego widza. Tak jest w filmie, tak jest w książce, tak jest w malarstwie czy muzyce. Trzeba go szukać, ale tego widza trzeba najpierw znaleźć w sobie."</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Mam wrażenie, że przestaliśmy panować nad wieloma sprawami. Począwszy od pieniędzy, technologii, a skończywszy na polityce i życiu. Tischner pisał: "Ten nieszczęsny dar wolności..." i on się objawia we wszystkim. W wolności jako wolności w sensie dosłownym, ludzkim, humanistycznym, ale także w wolności w sensie, że możemy się komunikować w każdej sekundzie, w każdej minucie, że mamy telefony... tylko to nas nie zbliża. Zauważam w swoim środowisku, że coraz mniej się spotykam. Praktycznie nie wychodzę z domu gdziekolwiek jestem. Nie chce mi się, nie mam ochoty, wolę poczytać książkę."</span><br />
<br />
Fragmenty wypowiedzi kompozytora zostały nagrane w dwie godziny po koncercie premierowym płyty "Silent, Night and Dreams".<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"Daj zrozumieć siebie i zrozumieć czas. Poczuć pozwól dotyk, bliskość, która w nas milczy jak zaklęta odliczając dni, zostawiając tylko ciszę noc i sny."</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;">"(...) Najpiękniejszą muzyką jest cisza, ale aby ta cisza zagrała to trzeba zagrać coś przed tą ciszą i po tej ciszy, a wtedy tak naprawdę tą prawdziwą muzyką jest ta cisza. Ja mam wrażenie, że cały czas piszę muzykę ciszy."</span><br />
<br />
Kim byłby Kieślowski bez Preisnera?<br />
<br />
Czasami zadaję sobie to pytanie kiedy oglądam "Czerwonego". <span style="font-style: italic;">"Jeden malował obrazy, a drugi tłumaczył je dźwiękiem..."</span>. Jednak Zbigniew Preisner to dla mnie ktoś więcej niż tylko kompozytor, to przede wszystkim wrażliwy humanista.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Artysta to jest ten człowiek, który próbuje po sobie pozostawić cień, cień swojego istnienia. Nawet jeżeli ten cień może być niezrozumiały dla jego współczesnego pokolenia... bo inaczej będziemy epigonami, a epigonizm nie pozostawia wspomnień. Ja chcę zostawić wyraźny cień, nawet gdyby miał być niezrozumiały."</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Zawsze wierzę w rzecz jedną, w prawdę. Jeżeli ona nawet jest okrutna, jeżeli ona nawet nie jest wesoła, jeżeli ona nie jest optymistyczna, zawsze trzeba mówić prawdę. (...) Jak się ma coś do powiedzenia, jak się mówi prawdę to zawsze człowiek znajduje swojego słuchacza, swojego widza. Tak jest w filmie, tak jest w książce, tak jest w malarstwie czy muzyce. Trzeba go szukać, ale tego widza trzeba najpierw znaleźć w sobie."</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Mam wrażenie, że przestaliśmy panować nad wieloma sprawami. Począwszy od pieniędzy, technologii, a skończywszy na polityce i życiu. Tischner pisał: "Ten nieszczęsny dar wolności..." i on się objawia we wszystkim. W wolności jako wolności w sensie dosłownym, ludzkim, humanistycznym, ale także w wolności w sensie, że możemy się komunikować w każdej sekundzie, w każdej minucie, że mamy telefony... tylko to nas nie zbliża. Zauważam w swoim środowisku, że coraz mniej się spotykam. Praktycznie nie wychodzę z domu gdziekolwiek jestem. Nie chce mi się, nie mam ochoty, wolę poczytać książkę."</span><br />
<br />
Fragmenty wypowiedzi kompozytora zostały nagrane w dwie godziny po koncercie premierowym płyty "Silent, Night and Dreams".<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"Daj zrozumieć siebie i zrozumieć czas. Poczuć pozwól dotyk, bliskość, która w nas milczy jak zaklęta odliczając dni, zostawiając tylko ciszę noc i sny."</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Podpalacze ryżu - Marek Hłasko]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-9.html</link>
			<pubDate>Fri, 21 Jan 2011 20:42:56 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-9.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;">"(..) Widzisz - powiedział Anderson - to można czuć, ale nie można tego zrozumieć. Więc możesz tylko za tym biec, dopóki nie skonasz. Bo przecież jeśli idziesz gdzieś nocą i jest ciemno i wietrznie, a ty widzisz jakiś płomień w ludzkiej ręce, to nie myślisz o tym, aby to zgasić, ale po prostu idziesz za tym tak długo, jak ten płomień się pali. Więc lepiej czasem w nocy iść za płomieniem, który niesie inny człowiek jeśli czujesz coś, co czyni cię smutnym, ten ktoś, czy to coś, może cię uczynić na chwię ślepym, i tylko wtedy możesz dojrzeć prawdziwą twarz Boga czy miłości."</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Wierzył w Boga nie umiejąc go sobie wyobrazić i przez wiele lat męczyło go to; lecz pewnego dnia zrozumiał, że Bóg nie jest sprawą wyobraźni, a potrzeby, i że jedni ludzie mogą żyć bez Boga, drudzy zaś nie. Należał do tych, którzy muszą wierzyć i zawsze wierzył, że Bóg zabije go wtedy, kiedy nie będzie już miał sił, aby żyć jak żył dotąd. Nie wierzył w karę, lecz wierzył w nagrodę i wierzył, że śmierć będzie nagrodą daną mu przez Boga za całe jego życie, które przeżył w biedzie i ucieczce. I wierzył jeszcze w jedno; że życie jest pytaniem zadanym człowiekowi przez Boga w imię niczego; tak więc dla człowieka jedyną, prawdziwą i istotną karą jest Wiara."</span><br />
<br />
"Podpalacze ryżu" jest dla mnie drugą po "Następnym do raju", powieścią autorstwa Marka Hłaski, którą przeczytałem. Książka opowiada o losach bezrobotnego instruktora lotnictwa, Andersona - imigranta z krajów byłego bloku wschodniego, mieszkającego teraz w Stanach Zjednaczonych. Andersona poznajemy jako człowieka zbuntowanego, pesymistę, który nie żywi cienia szacunku do żadnego człowieka łącznie z samym sobą. Aby zarobić na własne utrzymanie wykorzystuje rodzinę mieszkającej razem z nim chorej umysłwo kobiety, Helen. Nie wiele wiemy o początkach ich znajomości, dowiadujemy się jednak, że są sobie bardzo potrzebni. Szantażując rodzinę chorej, Anderson otrzymuje pieniądze. W zamian ukrywa nielegalnie przebywającą w kraju kobietę, która z każdym dniem coraz bardziej zatraca się w swoim szaleństwie. Anderson związany jest ponadto z Esther, kobietą równie perfidną co on. Historia ich związku pełna jest bólu i krzywd. Kiedyś byli małżeństwem, dzisiaj trudno ocenić co łączy tę dwójkę, nawet sami bohaterowie wydają się tego nie wiedzieć. Tak samo jak nie mogą już żyć z sobą, nie mogą żyć bez siebie. Tokstyczność ich związku jest głównym motorem sprawczym tragedii, które muszą się w końcu wydarzyć. Ostatnią ważną osobą w książce jest Ryan, młody i majętny prawnik, aktualny narzeczony Esther. Jest to według mnie najbardziej tragiczna postać w całej powieści. Niczego nieświadomy, od początku swojego życia wychowywany w "sterylnych" warunkach, nie poznał życia w stopniu, które pozwoliłoby mu obronić się przed ludźmi pokroju Esther oraz Andersona.<br />
<br />
Podobnie jak "Następny do raju", nie jest to pozycja dla osób, które lubują się w Happy Endach. Powieść została wydana po śmierci autora, przez co nie przeszła odpowiedniej korekty.<br />
<br />
Bardzo cieszę się, że mogłem przeczytać tę książkę i tym samym powiększyć moją wiedzę na temat twórczości Marka, niestety w odróżnieniu do "Następnego..." powieść nie trafiła tak bardzo w moje gusta. Chęnie poznałbym opinię innych osób, które przeczytały książkę. Co sądzicie o zakończeniu?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;">"(..) Widzisz - powiedział Anderson - to można czuć, ale nie można tego zrozumieć. Więc możesz tylko za tym biec, dopóki nie skonasz. Bo przecież jeśli idziesz gdzieś nocą i jest ciemno i wietrznie, a ty widzisz jakiś płomień w ludzkiej ręce, to nie myślisz o tym, aby to zgasić, ale po prostu idziesz za tym tak długo, jak ten płomień się pali. Więc lepiej czasem w nocy iść za płomieniem, który niesie inny człowiek jeśli czujesz coś, co czyni cię smutnym, ten ktoś, czy to coś, może cię uczynić na chwię ślepym, i tylko wtedy możesz dojrzeć prawdziwą twarz Boga czy miłości."</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">"(...) Wierzył w Boga nie umiejąc go sobie wyobrazić i przez wiele lat męczyło go to; lecz pewnego dnia zrozumiał, że Bóg nie jest sprawą wyobraźni, a potrzeby, i że jedni ludzie mogą żyć bez Boga, drudzy zaś nie. Należał do tych, którzy muszą wierzyć i zawsze wierzył, że Bóg zabije go wtedy, kiedy nie będzie już miał sił, aby żyć jak żył dotąd. Nie wierzył w karę, lecz wierzył w nagrodę i wierzył, że śmierć będzie nagrodą daną mu przez Boga za całe jego życie, które przeżył w biedzie i ucieczce. I wierzył jeszcze w jedno; że życie jest pytaniem zadanym człowiekowi przez Boga w imię niczego; tak więc dla człowieka jedyną, prawdziwą i istotną karą jest Wiara."</span><br />
<br />
"Podpalacze ryżu" jest dla mnie drugą po "Następnym do raju", powieścią autorstwa Marka Hłaski, którą przeczytałem. Książka opowiada o losach bezrobotnego instruktora lotnictwa, Andersona - imigranta z krajów byłego bloku wschodniego, mieszkającego teraz w Stanach Zjednaczonych. Andersona poznajemy jako człowieka zbuntowanego, pesymistę, który nie żywi cienia szacunku do żadnego człowieka łącznie z samym sobą. Aby zarobić na własne utrzymanie wykorzystuje rodzinę mieszkającej razem z nim chorej umysłwo kobiety, Helen. Nie wiele wiemy o początkach ich znajomości, dowiadujemy się jednak, że są sobie bardzo potrzebni. Szantażując rodzinę chorej, Anderson otrzymuje pieniądze. W zamian ukrywa nielegalnie przebywającą w kraju kobietę, która z każdym dniem coraz bardziej zatraca się w swoim szaleństwie. Anderson związany jest ponadto z Esther, kobietą równie perfidną co on. Historia ich związku pełna jest bólu i krzywd. Kiedyś byli małżeństwem, dzisiaj trudno ocenić co łączy tę dwójkę, nawet sami bohaterowie wydają się tego nie wiedzieć. Tak samo jak nie mogą już żyć z sobą, nie mogą żyć bez siebie. Tokstyczność ich związku jest głównym motorem sprawczym tragedii, które muszą się w końcu wydarzyć. Ostatnią ważną osobą w książce jest Ryan, młody i majętny prawnik, aktualny narzeczony Esther. Jest to według mnie najbardziej tragiczna postać w całej powieści. Niczego nieświadomy, od początku swojego życia wychowywany w "sterylnych" warunkach, nie poznał życia w stopniu, które pozwoliłoby mu obronić się przed ludźmi pokroju Esther oraz Andersona.<br />
<br />
Podobnie jak "Następny do raju", nie jest to pozycja dla osób, które lubują się w Happy Endach. Powieść została wydana po śmierci autora, przez co nie przeszła odpowiedniej korekty.<br />
<br />
Bardzo cieszę się, że mogłem przeczytać tę książkę i tym samym powiększyć moją wiedzę na temat twórczości Marka, niestety w odróżnieniu do "Następnego..." powieść nie trafiła tak bardzo w moje gusta. Chęnie poznałbym opinię innych osób, które przeczytały książkę. Co sądzicie o zakończeniu?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Konkurs ze stycznia 2011]]></title>
			<link>http://forum.kieslowski.art.pl/thread-8.html</link>
			<pubDate>Sat, 15 Jan 2011 16:22:02 +0000</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://forum.kieslowski.art.pl/thread-8.html</guid>
			<description><![CDATA[Zapraszamy Państwa do wzięcia udziału w konkursie na temat twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Wystarczy odpowiedzieć poprawnie na jedno pytanie. Reżyser zazwyczaj sam wymyślał historie przedstawiane w swoich filmach, później robił to wspólnie z Krzysztofem Piesiewiczem, ale są pewne wyjątki, pytanie brzmi:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Proszę podać przynajmniej trzy tytuły filmów, które powstały na podstawie opowiadań lub reportaży innych autorów. Również  proszę podać ich imiona i nazwiska.</span><br />
<br />
Nagrodą za poprawną odpowiedź będzie film na płycie DVD pt. "Bez końca" z dodatkowymi materiałami w postaci np. wywiadów z Grażyną Szapołowska i Jackiem Petryckim. Czas udzielania odpowiedzi do <span style="font-weight: bold;">30.01.2011</span> włącznie. Aby wziąć udział w naszym konkursie należy <a href="http://forum.kieslowski.art.pl/member.php?action=register" target="_blank">zarejestrować się na forum</a> oraz przesłać prawidłową odpowiedź do użytkownika <span style="font-weight: bold;">syzyf</span> za pomocą opcji <span style="font-weight: bold;">PM</span> (wiadomość prywatna) dostępnej po zalogowaniu. W przypadku kilku prawidłowych odpowiedzi zostanie przeprowadzone losowanie. Nagroda zostanie wysłana pocztą. Wszelkie pytania związane z konkursem można również kierować na adres syzyf42@wp.pl<br />
<br />
Uwaga: nagrodę wysyłamy bezpłatnie tylko na adres krajowy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zapraszamy Państwa do wzięcia udziału w konkursie na temat twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Wystarczy odpowiedzieć poprawnie na jedno pytanie. Reżyser zazwyczaj sam wymyślał historie przedstawiane w swoich filmach, później robił to wspólnie z Krzysztofem Piesiewiczem, ale są pewne wyjątki, pytanie brzmi:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Proszę podać przynajmniej trzy tytuły filmów, które powstały na podstawie opowiadań lub reportaży innych autorów. Również  proszę podać ich imiona i nazwiska.</span><br />
<br />
Nagrodą za poprawną odpowiedź będzie film na płycie DVD pt. "Bez końca" z dodatkowymi materiałami w postaci np. wywiadów z Grażyną Szapołowska i Jackiem Petryckim. Czas udzielania odpowiedzi do <span style="font-weight: bold;">30.01.2011</span> włącznie. Aby wziąć udział w naszym konkursie należy <a href="http://forum.kieslowski.art.pl/member.php?action=register" target="_blank">zarejestrować się na forum</a> oraz przesłać prawidłową odpowiedź do użytkownika <span style="font-weight: bold;">syzyf</span> za pomocą opcji <span style="font-weight: bold;">PM</span> (wiadomość prywatna) dostępnej po zalogowaniu. W przypadku kilku prawidłowych odpowiedzi zostanie przeprowadzone losowanie. Nagroda zostanie wysłana pocztą. Wszelkie pytania związane z konkursem można również kierować na adres syzyf42@wp.pl<br />
<br />
Uwaga: nagrodę wysyłamy bezpłatnie tylko na adres krajowy.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>
