Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wczoraj obejrzałem...
2011-12-16, 22:48
Post: #1
Wczoraj obejrzałem...
Z braku ciekawych dyskusji otwieram nowy temat o jakże intrygującym tytule Smile Wpisujcie co tam ostatnio oglądaliście.

Ja zaczynam.

"Przekładaniec" w reżyserii Andrzeja Wajdy, na podstawie scenariusza Stanisława Lema. To taka komedia z pogranicza s-f. Muszę przyznać, że miałem ubaw oglądając Bogumiła Kobielę flirtującego z adwokatem Smile Obsada to mocny atut tego filmu. Film w całości można obejrzeć na YT: http://www.youtube.com/watch?v=2plYm6GyZFo - będę polecał, a jak Smile

Śladami Kieślowskiego | Filmy | Facebook | YouTube
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2011-12-17, 18:03
Post: #2
RE: Wczoraj obejrzałem...
Widzę Rafał , że na poważnie zabrałeś się za czytanie LemaSmile Ostatnio widziałem "Zaliczenie" Zanussiego z Bardinim i Olbrychskim. Krótka nowela o studencie, który dostaje lekcje pokory od swojego egzaminatora. Nigdzie nie mogę znaleźć tego filmu. Nie ma go ani w internecie ani na płytach DVD. Jeśli ktoś trafi gdzieś na niego proszę o info. Z góry bardzo dziękuję. Oczywiście polecam ten rewelacyjny filmSmile
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2011-12-19, 12:12
Post: #3
RE: Wczoraj obejrzałem...
Ależ proszę Cię bardzo: http://www.youtube.com/watch?v=pjaxhYL-tz8 Smile W wolnej chwili sam obejrzę...

Ja wczoraj przypomniałem sobie "Zezowate szczęście" Andrzeja Munka (http://www.youtube.com/watch?v=Q9hEx164WSQ).

Macie tak czasami, że oglądacie jakiś film, np. coś co już dawno chcieliście obejrzeć? Potem w tym filmie jest pewien aktor, o którym sobie przypomnieliście i szukacie innych filmów z jego udziałem, tam znajdujecie ścieżkę dźwiękową pewnego kompozytora i od razu przypomina wam się inny film... itd. Ja mam tak często Smile

"Zezowate szczęście" to dla mnie czołówka polskiego kina. Niezapomniana scena, gdy Jan Piszczyk uczestniczy w pochodzie i wykrzykuje na przemian "jedno hasło dla tych z przodu i jedno dla tych z tyłu, a to już tylko dla samoobrony", a wszystko z powodu nosa Smile Wypada również zobaczyć "Obywatela Piszczyka".

Są takie filmy, które oglądane pół wieku później smakują nawet lepiej... jak wino Smile

Śladami Kieślowskiego | Filmy | Facebook | YouTube
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2011-12-28, 23:20
Post: #4
RE: Wczoraj obejrzałem...
"Wszyscy mówią: kocham cię" Woodego Allena (http://www.youtube.com/watch?v=D_lYFdM5EyQ).

...musical - gatunek, który niestety do mnie nie przemawia. Film ratuje kilka naprawdę zabawnych sytuacji, a także bogata obsada. "Twór" przede wszystkim dla miłośników reżysera, którzy wybaczą mu absolutnie wszystko. Witek, dodasz coś? Wink

Spośród wszystkich filmów Woody'ego ten wypada chyba najsłabiej... Nie przepadam też za Julią Roberts i Drew Barrymore, więc chyba jestem zbyt stronniczy Smile

Śladami Kieślowskiego | Filmy | Facebook | YouTube
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2011-12-30, 17:13
Post: #5
RE: Wczoraj obejrzałem...
(2011-12-28 23:20)clash napisał(a):  "Wszyscy mówią: kocham cię" Woodego Allena (http://www.youtube.com/watch?v=D_lYFdM5EyQ).

...musical - gatunek, który niestety do mnie nie przemawia. Film ratuje kilka naprawdę zabawnych sytuacji, a także bogata obsada. "Twór" przede wszystkim dla miłośników reżysera, którzy wybaczą mu absolutnie wszystko. Witek, dodasz coś? Wink

Spośród wszystkich filmów Woody'ego ten wypada chyba najsłabiej... Nie przepadam też za Julią Roberts i Drew Barrymore, więc chyba jestem zbyt stronniczy Smile

Przepraszam, że zaglądam tu tak rzadko poprawie się Angel
Jeśli chodzi o Allena to lubię jego starsze filmy takie jak "Bananas" "Złote czasy radia" czy "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie..." Za musicalami nie przepadam, chociaż zgadzam się z tobą Rafał że "Wszyscy mówią .." jest momentami naprawdę zabawny. Allen miał wtedy jeszcze swoich wypróbowanych aktorów jak Alda, którzy potrafili śmiesznie zagrać, mało tego sam występował jeszcze wtedy w filmach i to dodatkowo dodawało uroku i komizmu jego filmom. Dla mnie nie jest to jego najgorszy film, ale gdzie mu choćby do "Jej wysokości Afrodyty" Dzisiaj Allen trochę nudzi. Młodzi aktorzy, w których się "zakochał" nie są na pewno tak śmieszni.
Wielkie dzięki za informacje o "Zaliczeniu" nie jestem widać na bieżąco
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2011-12-30, 17:26
Post: #6
RE: Wczoraj obejrzałem...
Wczoraj obejrzałem kolejną część "MI" z Tomem Cruisem w roli super, super agenta organizacji o nazwie IMF Tak jak staje zawsze w obronie pewnych serii czy kontynuacji filmowych, które lubię jak "Obcy", "Zabójcza broń" czy mimo wszystko "James Bond 007" tak i w tym przypadku zrobię to samo. Film trzyma w napięciu przez cały czas, może scenarzysta nie zasłużył na nominacje do Oskara, ale jest kilka ciekawych zwrotów akcji. Tom Cruise wyciągnął wnioski z wcześniejszych części i oszczędniej używa swojego czarującego uśmiechu, który w nadmiarze irytujeBig Grin
Z wszystkich czterech części ta moim zdaniem plasuje się na drugim miejscu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2011-12-31, 00:13
Post: #7
RE: Wczoraj obejrzałem...
(2011-12-30 17:13)syzyf napisał(a):  Jeśli chodzi o Allena to lubię jego starsze filmy takie jak "Bananas" "Złote czasy radia" czy "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie..."

Jak dla mnie przede wszystkim "Bierz forsę i w nogi" Smile Poza tym podpisuję się pod wszystkim co napisałeś o Allenie (http://www.youtube.com/watch?v=7Y16HUOAmT0 Smile

Śladami Kieślowskiego | Filmy | Facebook | YouTube
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2012-03-12, 01:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 2012-03-12 01:17 przez Metafizyk.)
Post: #8
RE: Wczoraj obejrzałem...
"Nic osobistego" Urszuli Antoniak.
Film opowiada historię młodej kobiety, która zostawiwszy swoje mieszkanie, wyrusza w świat, bez jakiegoś konkretnego celu. I kiedy tak włóczy po surowym krajobrazie Irlandii, mieszkając w namiotach i żywiąc się odpadkami ze śmietnika, wkrada się do domu pod nieobecność pewnego samotnika – mężczyzny w średnim wieku, który wiedzie uregulowany żywot w ustroniu ulokowanym na samym krańcu cypla wrzynającego się w morze. Pozostawia po sobie jeden rudy włos w pościeli łóżka. Następnego dnia You (bo tak ją nazywa ten mężczyzna) siedzi przed jego domem na ławce. Pomimo początkowej niechęci pomiędzy młodą kobietą a dojrzałym mężczyzną, z czasem nawiązuje się między nimi nić porozumienia...
Naprawdę ciekawe kino.
Zwiastun: http://www.youtube.com/watch?v=PuNxINUR-R0
W kinach jest również jej najnowsze dzieło "Code blue", którego na razie nie widziałem.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2012-03-12, 15:00
Post: #9
RE: Wczoraj obejrzałem...
Trailer zapowiada się ciekawie. Metafizyk, dzięki za recenzję i polecenie. Fajnie, że jeszcze ktoś tutaj bywa Smile

Witek, oglądałeś w końcu "Code Blue"? Napisz coś na ten temat.

Śladami Kieślowskiego | Filmy | Facebook | YouTube
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2012-03-26, 22:27
Post: #10
RE: Wczoraj obejrzałem...
" (...) - Kocham cię, kocham cię, kocham cię...
- powiedz to po francusku.
- a może być po żydowsku?"

Bananowy czubek czyli Fielding Mellish w akcji :)

Jest to drugi film Allena, w którym wynosi on parodię na całkiem nowe poziomy. Utwór nieprzeciętny i myślę, że nawet jeśli ktoś nie jest wielkim fanem reżysera (tak jak ja) to polubi historię opowiedzianą w tym filmie. Polecam na sobotni wieczór przed telewizorem.

Śladami Kieślowskiego | Filmy | Facebook | YouTube
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości